Nie ma to jak polemiki
poniedziałek, marzec 31st, 2008No i doigrałem się.
Pojawili się w Sarmacji republikanie. Postanowiłem sprawdzić, wykazując czujność, czy są to republikanie prawdziwi. Bo jak prawdziwi – to skrajnie niebezpieczni. Republika byłaby końcem Sarmacji.
Okazało się błyskawicznie, że są to republikanie malowani. Tacy podrabiani nieco, co o republice może śnią, a na jawie to tylko marzą o silnym kanclerzu.
Ale moje ataki na […]